Tego nie było w rozkładzie!

Wycieczki śmieszne i dziwne

Blog wycieczek

Wracamy na ziemię

2015-02-15 21:52:10, komentarzy: 0

Miałyśmy z Izą wrażenie, że ostatnio widziałyśmy się w minionej erze.

 

Była godzina 17, a wokół jeszcze jasno. W powietrzu czuło się zapach wilgoci, ale to już nie był zatęchły zapach zimy, tylko świeżo rozkopanej ziemi. Ptaków, prócz wszechobecnych srok, jak na lekarstwo, ale z oddali swoją obecność raportował dzięcioł. Chłód, choć dotkliwy, nadchodził stopniowo, nie była to już typowa "lodówka", nastająca w mgnieniu oka wraz z zachodem słońca.  Z obserwacji meteorologicznych wyszło, że z Izą musiałyśmy się widzieć ostatnio w listopadzie!

 

Iza, Zuzia i ja przemierzałyśmy aleję parku Grabiszyńskiego, brodząc w gęstym błocku. Coś nam przypominało to dreptanie przez koleiny, wyżłobione przez opony rowerów i kółek od wózków. Jakieś znane, zatarte szlaki, często powtarzane ujęcie filmowe. Mam! Czyż to nie jest trening przed pierwszą, wiosenną wyprawą w dolinę rzeki? Zuzia pytała o betonowe kostki, oplecione bluszczem, i tłumaczyłam, że to dawne studnie. - Pamiętasz - pytała Iza - jak podzieliłam parki na trzy kategorie: w stylu angielskim, francuskim i cmentarnym? Nie pamiętałam.Hej, wystarczyły trzy miesiące i jak to się człowiek oderwał od ziemi!

Kategorie wpisu: wycieczki śmieszne, Wrocław
« powrót

Dodaj nowy komentarz

Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW