Tego nie było w rozkładzie!

Wycieczki śmieszne i dziwne

Blog wycieczek

Ubodzy, was to spotkało

2016-01-09 20:06:02, komentarzy: 2

Zwijali już swoje stragany. Obsługiwali ostatnich klientów, którzy ładowali do aut wszelakie jadło, potrzebne w Sylwestra i przez kolejny długi weekend świąteczny. Już i tak było zimno, na drugi dzień padał śnieg, a oni też chcieli usiąść za stołem w swoich ciepłych domach. Wiedząc, że nie trzeba czekać do 16, że już o 13. już koniec harówki, jedną ręką wypłacali kupującym resztę, a jednocześnie rozmawiali z sąsiednimi kramami. Jedną nogą byli już na domu.

 

Klienci, w zimnych podmuchach wiatru, szybko targali worki ziemniaków, marchewki i główki kapusty. I miała być cisza, ale nagle od strony straganów podniósł się głośny dźwięk. "Do szopy hej pasterze..." Pod łopocącym w wietrze przykryciem straganu jeden, pod szarą budką drugi, i dalsi, stali spracowani, zmęczeni, o szarych twarzach z bruzdą.


A świat dla nich, skromnych handlarzy z placu, został, jaki był. Z niepewną zimą, deficytem dopłat i preferencją dla obcych sieci handlowych. "Śpiewajcie aniołowie, pasterze grajcież Mu!" - śpiewali niezmiennie, mocno. Głosami ochrypłymi, grubymi, głosem niewyszkolonym. Jaśni na twarzy, jak gdyby właśnie patrzyli w inny, nieruchomy obraz.

 

« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • Wiktor 10:02, 20 stycznia 2016

    Witaj Sosenko. Schowałaś się głęboko w sieciowej głuszy, ale się nie zmieniłaś.
    Nie wiem czy ten koment wejdzie. Ale spróbować warto.
    Pozdrawiam w imieniu niejakiego Almanzora z pięknie zaśnieżonej Warszawy.

    Odpowiedz
  • Sosenka 10:09, 21 stycznia 2016

    Cześć Almanzorze :) Ale fajnie Cię znowu u mnie czytać! Pojedynczy blog nie skłania mnie tak do wciągania się w wirtual, jak cały portal.
    U nas też sypie, oczom nie wierzę!

    Odpowiedz
Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW