Tego nie było w rozkładzie!

Wycieczki śmieszne i dziwne

Blog wycieczek

Tak nam było w Białymstoku

2012-09-25 21:20:02, komentarzy: 4

Z piątku na sobotę tłukłam się sypialnym, całą noc. Do rana podróż sypialnym była komfortowa. Rano w Warszawie pociąg zahamował i dwie gorące kawy, stojące na stoliku, na stoliku, wylały mi się na kolana.

 

Za Warszawą spałam jeszcze jak jakiś menel, gdy za oknem zaczęły pojawiać się drwniane chaty o zdobionych szczytach dachów, lasy sosnowe i pojedyncze buki, dotknięte "językiem płomienia". Potem już byłam w Białymstoku.

 

Z Łyżeczką spotkałyśmy się wieczorem. W kawiarni Esperanto było nas kilkoro, z Kasią, Jurkiem i Panią Wielodzietną (ja nie wspomnę imienia, bo, wstyd powiedzieć, nie pamiętam). Gwiazdą wieczoru był jednak Daniel Paczkowski, bo to jeden z naszych najstarszych znajomych z Salonu24. Miło było pogwarzyć wreszcie na żywo, przy plackach ziemniaczanych i mołdawskim napoju z kaszy jaglanej. Daniel jest teraz przewodnkiem po Podlasiu i opowiadał nam o wyprawach w teren. Łyżeczka zdążyła odwiedzić innych dobry znajomych - Salezjanów z Różanego Stoku. Jak widać, wszyscy istniejemy naprawdę. Czasem tylko trzeba tłuc się pociągiem całą noc.

 

Rano zdążyłam tylko dobiec na mszę - a trzeba dodać 5 minut w pojęcie białostoczan to są 2 kilometry. W pociągu piłam czekoladę, więc na współpasażerów nie wylewała się kawa. To z mojego plecaka wypadała i leciała ludziom na głowy wyciskarka do czosnku (kupiona okazyjnie w Białymstoku). Gabaryty i waga klucza francuskiego. Siała postrach!

Kategorie wpisu: spotkanie autorskie
« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • Daniel 14:21, 26 września 2012

    Dzięki Sosenko, za relację. Czuję się zaszczycony i wyróżniony, a przecież to nie ja byłem najważniejszą osobą na tym spotkaniu, tylko Wy. Dzięki Wam raz jeszcze, że zdecydowaliście się przyjechać.

    Teraz małe sprostowanie: ten napój z kaszy jaglanej to buza, specjał znany w Białymstoku przed wojną i wcześniej, o pochodzeniu macedońskim. A placki ziemniaczane, o których piszesz to po prostu babka ziemniaczana, tak tu popularna.

    Odpowiedz
  • Sosenka 18:34, 27 września 2012

    No właśnie, buza, zapomniałąm ze szczętem!

    Po prostu - do zobaczenia następnym razem. Może juz nie w biegu? Ja już knuję za rok Zamość. Ale kto wie, jak si.e to potoczy.

    Odpowiedz
  • Pani Łyżeczka 23:16, 2 października 2012

    To i ja dorzuciłam swoje trzy grosze, nareszcie.

    Odpowiedz
  • Gość 20:48, 10 października 2012

    Widziałam, widziałąm :)

    Odpowiedz
Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW