Tego nie było w rozkładzie!

Wycieczki śmieszne i dziwne

Blog wycieczek

Słupek milowy

2017-01-14 20:24:09, komentarzy: 0

Drugi raz z rzędu nie wjechałam w słupek. Może to był przypadek, nie wiem, ale nawet nie bardzo się zdziwiłam. Ta była różnica w stosunku do poprzednich manewrów, że nagle przód i tył auta wydały mi się całością, jednym mechanizmem. Brawo, zielony liściu!

 

Skręciłam na ciasnym skrzyżowaniu, jadąc na III biegu. Było to szarżowanie w wykonaniu nowego kierowcy. Zaparkowałam auto dwoma kołami na chodniku, nie zostawiając przepisowego 1,5 metra dla pieszych. Ewidentne łamanie przepisów przez młodych kierowców. Otworzyłam drzwi i dotknęłam przy tym auta stojącego obok. Wykazałam się niefrasobliwością typową dla młodych kierowców. Wjechałam pierwsza na drogę główną, nie mając pierwszeństwa, bo mnie przepuścił jakiś miły dżentelmen. Pomachałam panu w ramach podziękowania. Podobno przez ten zielony liść niektórzy mają litość dla nowych kierowców.

Kategorie wpisu: Wrocław, prawo jazdy
« powrót

Dodaj nowy komentarz

Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW