Tego nie było w rozkładzie!

Wycieczki śmieszne i dziwne

Blog wycieczek

Psi grzebień a bezpieczeństwo jazdy

2017-01-07 19:54:23, komentarzy: 2

Długo nie chciało się rozgrzać. Pies siedzący z tyłu patrzył na mnie z wyrzutem: "Jestem gotowy, a my ciągle stoimy?" W końcu udało się zetrzeć cienką warstwę lodu także od wewnętrznej strony tylnej szyby. Nota bene, okazało się, że nadaje się do tego zwykłe psie zgrzebło z gumy.

 

Jest to ustrojstwo przypominające kształtem i rozmiarem myjkę masującą, z klamrą, w którą wsuwa się dłoń. Jak dla mojego psa, wypustki zgrzebła są za krótkie i nie zbierają sierści, a poza tym włos strasznie lepi się do gumy. Doskonale za to ściągają szron i śnieg z szyby samochodu, nie niszcząc przecież szkła. 

 

Auta jechały wolno i było ich niewiele, tylko jakiś pajac wyskoczył na pasy na czerwonym świetle. Chrobotanie w trakcie jazdy, które rejestrowałam, okazało się tarciem opon o lód, a nie awarią auta ("zepsułam, zepsułam!") Nie było tylko sposobu na bagażnik: zamek "wziął i zamarzł". Zakupy położyłam na przednim siedzeniu. Na tylnym czuwał niespokojnie amator świeżego nabiału.

 

Kategorie wpisu: Wrocław, prawo jazdy
« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • Daniel 9:04, 1 lutego 2017

    zamek "wziął i zamarzł" - trudno wyrokować na odległość, ale może płyn zwany WD-35 czy inny WD-xx pryśnięty przez słomkę (sprzedawana na stacjach w zestawie z płynem)w zamek rozpuściłby lód.

    Pozdrawiam
    Daniel

    Odpowiedz
  • Sosenka 11:00, 1 lutego 2017

    I tak też się stało :)

    Odpowiedz
Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW