Tego nie było w rozkładzie!

Wycieczki śmieszne i dziwne

Blog wycieczek

Pamięci jej

2015-04-12 09:46:52, komentarzy: 0

Kochana Pani Basieńko!

 

Lubiłaś myśli uporządkowane i mówiłaś: „Do każdej wypowiedzi musi być dyspozycja. Musi. Ja inaczej nie zaakceptuję!”, więc postąpię tak, jak zawsze mnie uczyłaś.


Kochana Pani Basiu!

Jestem równolatką Twoich wnuków. Kiedy byłam dzieckiem, w latach osiemdziesiątych, lubiłam patrzeć z zewnątrz na Twój dom otoczony cienistym, tajemniczym ogrodem i na ludzi, którzy do niego wchodzili. Nazywałam go: „ten dom o zielonych drzwiach”. Wiedziałam, że mieszka tam stara rodzina profesorska. Sama wychowałam się w takim domu, należącym do mojego dziadka, i dlatego Twój dom mnie intrygował. Zawsze chciałam tam wejść i poznać jego tajemnicę.

 

Opowiedziałam Ci o tym w tym roku. Zapytałaś: „Jaka to tajemnica?” Odpowiem Ci dopiero dzisiaj: tą tajemnicą jest jego dusza. A duszę Twojego domu tworzyły: dobro, prawda i piękno.

 

Dobro – boś była znana z życzliwości dla drugiego człowieka. W każdym doszukiwałaś się dobra. A jeśli nie mogłaś go odnaleźć, wolałaś o takim człowieku milczeć. Mówiłaś: „W życiu warte są ciekawe znajomości. Na nieciekawe szkoda czasu”. Twój dom był otwarty dla tych, którzy mogli wnieść do niego swoje ciekawe doświadczenia, życiorysy. To był dom bardzo otwarty dla ludzi w różnym wieku, różnych stanów i środowisk. Łączyło ich jedno – poczucie godności osobistej i nieprzeciętność myśli.

 

Prawda – bo mówiłaś tylko prawdę, a jeśli nie mogłaś potwierdzić prawdziwości czegoś, milczałaś. Unikałaś sensacji i plotek. Byłaś nieprzeciętnie utalentowaną kronikarką i naukowcem: dociekliwa, rzeczowa, ścisła. Byłaś Wielkopolanką. To od Ciebie pierwszej usłyszałam, że celem Polaka nie ma być zryw zbrojny i wyniszczająca wojna, tylko codzienna cicha praca u podstaw. Praca dla rodziny i całych pokoleń! Mówiłaś też, jak Twoje prababki: "Uczcie się, bo ludźmi niewykształconymi łatwo jest manipulować". Zachowam te myśli na zawsze.

 

Piękno – wszyscy wiemy, że ceniłaś harmonię i piękno, do końca Swoich dni.


9 kwietnia tego roku wróciłaś do źródła Dobra, Prawdy i Piękna. Był to w dzień św. Marii Kleofasowej, jednej z dwóch pierwszych świadkiń Zmartwychwstania. Ty pasjonowałaś się spotkaniami ze świadkiem wyjątkowych wydarzeń. Czy mogła być lepsza patronka dla dnia Twojej śmierci? Kiedyś opowiesz nam o swoim spotkaniu ze Zmartwychwstałym: dokładnie, wiernie i z nutką humoru.

Kategorie wpisu: Wrocław
« powrót

Dodaj nowy komentarz

Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW