Tego nie było w rozkładzie!

Wycieczki śmieszne i dziwne

Blog wycieczek

Na piątym biegu

2017-10-03 19:08:02, komentarzy: 0

Instruktor często się bał, że wyrwę wajchę od biegów, tak jak zepsułam szereg innych urządzeń. Nie wyczuwam siły swojej dłoni. Przez to dość długo nie chciałam wrzucać w swoim aucie V biegu. - A jak coś zepsuję i zacznie szarpać? Toteż auto jechało 70 km/h na IV biegu i wyło. Tej niedzieli na pustej drodze wreszcie wrzuciłam piątkę. Auto zaczęło mruczeć z przyjemności. O, to ja już tu zostanę.

 

Kiedy jechałam do Izy i Adama, spieszyłam się i po prostu przestałam myśleć o kolejności czynności. Robiłam to, co "należało robić". 30 jechałam na III (Clio by ciągnęło na II). Na prostej wrzuciłam wszystkie biegi po kolei, aż do V. Weszła łatwo, geometrycznie. Nie do wiary! Zakręt wzięłam na III, choć dotąd zawsze redukowałam do II.

 

Jak na moje doświadczenie, dałam sobie do wiwatu.

Kategorie wpisu: Wrocław, prawo jazdy
« powrót

Dodaj nowy komentarz

Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW