Tego nie było w rozkładzie!

Wycieczki śmieszne i dziwne

Blog wycieczek

Na pestce jabłka stoi mały dom

2014-09-02 20:19:12, komentarzy: 0

Zatrzęsienie jabłek. Można było iść na pieszą wycieczkę od końca do początku wioski, i jeszcze przez pola, i  co chwilę jeść jabłko innego gatunku, i porównywać. Zdziczałe sady przy opustoszałym gospodarstwie, samosiejki i stare drzewa przydrożne. Zielone antonówki, czerwono-zielone makintosze, zimowe sinoczerwone. Soczyste, mączyste, kwaśne. Duże, małe, zdrowe i twarde, potłuczone. Człowiek mógł wyjść z domu na głodnego, a wracał z pełnym brzuchem.

 

Między drzewami domy o wielkich spadzistych dachach i małych okienkach. Gdyby się przyjrzeć identycznym, odremontowanym egzemplarzom za pewną granicą, to widać, że nie nasze ręce je budowały... i nie dla nas. Nie miały te wielkie domy dla dużych, bogatych rodzin szczęścia do żadnych mieszkańców, bo tyle stoi pustych i popada ruinę. Te nowsze są jakby mniejsze, czasem bez strychu i bez piwnicy.

 

Co prawda nie te ziemie i nacja nie ta, ale zastanawiałam się, czy w 1939, tego pięknego lata, też był taki urodzaj.


Dotąd człowiek wzdychał, jak żałuje ludzi, którzy tutaj, na przedpolach Sudetów sadzili, planowali, aż musieli zostawić swoje domy i pola. Bo nasi na wschodzie musieli. I zastanawiał się, czy w ogóle wolno porównywać, a jeśli się porównuje, to czy nie daje się w ten sposób argumentu do ręki różnym hitlerówkom.


A teraz, w tym roku, nasuwa się myśl praktyczna: nic tylko rwać i robić przetwory. I pytanie: skoro pozbawiając nas ojcowizny (bo wiary w tzw. małe ojczyzny nie podzielam), mówili, że wracamy na na prastare ziemie piastowskie, to dokąd mogą nas wyrzucić teraz?

 

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW