Tego nie było w rozkładzie!

Wycieczki śmieszne i dziwne

Blog wycieczek

Krawężniki

2017-03-03 12:26:57, komentarzy: 0

Kiedy było mi trudniej, to było mi łatwiej. Robiłam ewidentne błędy i mogłam je wychwycić. Teraz na ogół wykonuję manewry, które błędem jako takim nie są, ale też mogą kogoś wnerwić. Do tego, sytuacje dalekie od modelowych. Krawężniki. 

 

Łatwiej zdbać o coś, czego nie wolno lub co jest nakazane. Nie wolno ruszać na czerwonym, nie wolno stawać na pasach i przekraczać ciągłej. Należy zatrzymać się przy znaku STOP. Najgorzej jest z wyczuciem detali, które ułatwią lub utrudnią życie innym kierowcom i pieszym. Właśnie, to trzeba ocenić, wyczuć i zgrabnie przeprowadzić. Trzeba doświadczenia.

 

Mogłam dzisiaj wolniej robić manewry, czy raczej, jak powiedziano mi przed egzaminem: "wolno jak ślimak". Wyszłyby lepiej i więcej bym się nauczyła. Cofanie też, ale przede wszystkim parkowanie. Porządne miejsca parkingowe to były tylko na kursie. Teraz są byle jakie albo nie ma ich wcale. Jak tu skoordynować bezpieczny wjazd na krawężnik i jednocześnie zgrabne ustawienie auta? Żeby nie uszkodzić opony, a maską nie stuknąć w drzewo, i żeby nie zawadzić o coś podwoziem, a jednocześnie nie wjechać za głęboko? Krawężników jako przeszkody zupełnie nie znam. Na kursie trzeba się było trzymać od nich z daleka i nie jeździło się po krawężnikach...

 

 

Kategorie wpisu: Wrocław, prawo jazdy
« powrót

Dodaj nowy komentarz

Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW