Tego nie było w rozkładzie!

Wycieczki śmieszne i dziwne

Blog wycieczek

Kiedy najbardziej przydaje się prawo jazdy

2017-06-14 07:06:50, komentarzy: 0

Prawo jazdy najbardziej przydaje się wtedy, kiedy nie mam ochoty z niego korzystać. W sytuacji nagłej, koniecznej, kiedy wcale nie planowałam pchać się na drogę, albo przynajmniej nie zamierzałam pokonywać akurat tej trasy. Pod koniec dnia okazuje się, że duże zmęczenie jest w stanie wynagrodzić wszystko. Ono odsuwa na bok wszelkie obawy i strach. Pozostaje poczucie komfortu. Jak dobrze mieć auto. 

 

Taką właśnie trasę przemierzyłam wczoraj. Byłam tak zmęczona, że wracając, kompletnie nie myślałam o zagrożeniach możliwych i niemożliwych. Kontrolowałam oczywiście to, co trzeba, ale poza tym spokojnie jechałam przed siebie, myśląc, jak dobrze jest mieć ciszę w uszach, plecy oparte o fotel i dokumenty pod ręką. Oj, nie miałam ochoty zamienić się w tym momencie na rower. 

 

Ostatnio zaczęłam patrzeć na znaki. Stało się to w momencie, gdy poczułam się spokojniej w aucie i przestałam koncentrować się na tym, że wymknie się spod kontroli. W ten sposób wczoraj na mojej trasie odkryłam, że dopuszczalna jest 60, i wyprzedzało mnie już mniej samochodów. Nauczyłam się też sprawniejszego zjazdu ze skrzyżowań. A najważniejsze, to obserwacji lewego pasa, na który właśnie zamierzam zjechać. Teraz się nie zastanawiałam. Tak długo marudziłam na prawym, aż na lewym zrobił się luz, i wtedy zjechałam na lewy. 

 

Jeszcze muszę się nauczyć wpuszczać na pas innych. Tego na kursie nie było. Wiedząc, jak kierowcy wykorzystują L, nie pozwalał mi zatrzymywać się.
- Puszczamy go?

- Nie! - brzmiała zawsze ponura odpowiedź.

 

Krzywił się, czasem warczał i czepiał dwóch kresek przekroczonych na liczniku, bezskutecznie egzekwując nawyk patrzenia na znaki. Codziennie błogosławię swojego instruktora.

Kategorie wpisu: Wrocław, prawo jazdy
« powrót

Dodaj nowy komentarz

Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW