Tego nie było w rozkładzie!

Wycieczki śmieszne i dziwne

Blog wycieczek

Jak wymuszać, to rowerem

2017-03-27 19:09:38, komentarzy: 0

Jedynym problemem był pieszy grzebiący przy swoim aucie, które stało równolegle do drugiego, zaparkowanego po drugiej stronie jezdni. Moim zadaniem było ominąć obydwa pojazdy naraz, czytaj: przecisnąć się między nimi, nie potrącając przy okazji pieszego.

 

Powinnam była jednak stanąć, aż dzięcioł opuści jezdnię swoim spacerowym krokiem. Powolutku jednak jechałam. Nie stuknęłam, nie otarłam, nie potrąciłam.

 

Zaraz jak przesiadłam się na rower, o mało nie wymusiłam na równorzędnym: "Bo ja zdążę przed nim". Tam już na mnie ostro zatrąbili.

 

Kategorie wpisu: Wrocław, prawo jazdy
« powrót

Dodaj nowy komentarz

Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW