Tego nie było w rozkładzie!

Wycieczki śmieszne i dziwne

Blog wycieczek

Fala

2017-02-15 18:37:49, komentarzy: 0

Na prostej drodze mnie zaćmiło, gdzie gaz, a gdzie hamulec. Wzięłam wąski zakręt na IV biegu. - Jeździsz jak rajdowiec - stwierdził pasażer, ale w jego głosie zabrzmiał niepokój. Drugi zakręt też wzięłam na czwórce, tez wyszło. Przed parkingiem jednak zaczęłam myśleć: wjechałam już na jedynce. Cofnęłam auto, łups! w krawężnik. Wydawało mi się, że konkretne błędy przestanę robić i już. A tu się okazuje, że nauka po egzaminie, czyli w pojedynkę, wygląda jak fala: coś zawsze zabierze, coś zawsze przyniesie. Co, kiedy, tego nie przewidzę.

 

Mówią, że najgorzej jest nabrać dobrej opinii na temat własnej jazdy, bo wtedy jest największa szansa na krytyczny błąd. Dobrze, że przekonałam się o tym w bezpiecznych warunkach. Na koniec jeszcze zostałam ostrzeżona przed parkowaniem dwoma kołami na chodniku przez anonimową panią, która dostrzegła, że po osiedlu grasuje strażnik miejski. - Niech pani popatrzy - pokazała mi punkt w oddali - tam pani zaparkuje bezpiecznie poza chodnikiem. Dzięki tej pani zyskałam nowe miejsce, gdzie dla nikogo nie będę zawalidrogą. Co z tego, że dalej od sklepu. Po tylu latach na rowerze nie jestem wygodna.

Kategorie wpisu: Wrocław, prawo jazdy
« powrót

Dodaj nowy komentarz

Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW