Tego nie było w rozkładzie!

Wycieczki śmieszne i dziwne

Blog wycieczek

Egzamin z deszczu

2016-12-14 13:11:02, komentarzy: 0

Był to pierwszy mój rajd przez tak zwane miasto. Miasto oznacza atrakcje wyższego rzędu i w zagęszczeniu, a więc: torowisko tramwajowe kilka razy, przejścia i przejazdy rowerowe przed i za skrętem ze strzałką warunkową i bez, jak też zmianę pasa ruchu do skrętu. Zawracanie w jakimś labiryncie. Deszcz, widoczność kiepska, szyby zaparowane i walka za pomocą nawiewu.

 

Tam było ok. Z powrotem - coś okropnego. Stuknięcie zderzakiem w krawężnik na parkingu. Wjazd w ślepą uliczkę i zawracanie. Zamiast spokojnie skręcić i wycofać, panika, kręcenie się w kółko i najechanie na krawężnik i chodnik. Kiedy ochłonęłam, dotarło do mnie, jak można było to zrobić bezkolizyjnie, bez żadnych krawężników. Najprościej i spokojnie.

 

Dokąd ja się właściwie spieszę?

 

Strefa ciągnie się dalej. Wieśniak, zaparkował na skrzyżowaniu, więc ja, żeby puścić faceta z naprzeciwka, musiałabym zablokować ulicę z prawej, no to skręciłam w to "prawo", wkurzona, bez migacza. Wyjazd ze strefy, ruszam. Jakiś furgon (kierowcy Tesco notorycznie przekraczają prędkość - jest 30, oni 60) trąbi, bo mu się spieszy, a ja przed i za skrętem mam przejazd rowerowy. Za późno chcę zmienić pas na skrajny, więc się prawidłowo wycofuję. W końcu skręcam z sąsiedniego. Dylemat: a można? Na jezdni strzałka prosto, na tablicy nad jezdnią strzałka prosto i w prawo. Kto to zrozumie?

 

Przez pół roku mojego kursu tylko dwa razy padał deszcz, a trzeci raz przed jednym egzaminem. Dzisiaj miałam egzamin z deszczu. Patrzyłam tylko, żeby nie walnąć pieszego albo rowerzysty. Cała droga powrotna to była gimnastyka za kierownicą, vel "pozycja dynamiczna za kierownicą", jak to ładnie opisano w książce.

 

Wróciłam przygnębiona. Tego błędu mogłam nie zrobić, tam mogłam się nie spieszyć, a w ogóle cały czas jechać tylko 40, o tamtym mogłam wcześniej pomyśleć. Pewna jestem, że nie przekraczałam prędkości i pilnowałam pieszych. Właściwie, wszystko inne też bym zrobiła, jak trzeba, gdyby nie strach i pośpiech. 

 

Koniec z pośpiechem. Koniec z tym. Teraz znowu jeżdżę wolno, bo mi wolno.

Kategorie wpisu: Wrocław, prawo jazdy
« powrót

Dodaj nowy komentarz

Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW