Tego nie było w rozkładzie!

Wycieczki śmieszne i dziwne

Blog wycieczek

Dzień św. Kamila, czyli Robocop II

2013-07-20 10:00:47, komentarzy: 0

Nie wiem, co stało się najpierw: spadł łańcuch czy opona zakreśliła piruet na plamie oleju napędowego. Dość, że w ciągu kilku sekund rower skręcił gwałtownie w lewo i huknął o wyślizgany łupek bitumiczny, ja rąbnęłam całym ciężarem w ramę, a rama rąbnęła w moje kolano. Lewe.

 

Było to w Dniu św. Kamila, patrona chorych. Noga zaczęła goić się szybko, bo to tylko naderwanie więzadła,  ale doszłam do wniosku, że nie mam ochoty na jakieś niespodzianki, i następnego wieczorem udałam się na ostry dyżur. Wyrok nawet nie jest okrutny: 3 tygodnie w ortezie jednoszynowej. Tak, takiej samej, w jakiej kisiła się kiedyś przez kilka miesięcy Iza Elegancki sprzęt, nałożony na nogę, czyni z właścicielki istotę podobną do Robocopa.  Nadto należy stosować jakieś smarowidła, pianki i okłady.

 

Ale ten ostry dyżur: po prostu scena jak ze szpitala polowego. Stopa z martwicą ("Wyraża pan zgodę na amputację?"), igła w kości ("przychodzę tu od tygodnia"), miednica rąbnięta w kilku miejscach, noga przekręcona dwa razy  ("będą mi nastawiać..."). "Dajcie mi wody!" ("Nie możemy, bo nie wiemy, czy pan jest do operacji"), "Błagam o środek przeciwbólowy!", "Kiedy dostanę opis?". Po ośmiu godzinach czekania niektórzy wyglądali tak, jakby mieli zemdleć... Biedni byli również lekarze, uwijali się, jak tylko potrafili. "Mój" ortopeda, coraz bardziej zmęczony, zamiast zaorydynować mi kontrolę za 3 tygodnie, wpisał do karty: "kontrola w rejonie 3 x dziennie". Ja na tym etapie już normalnie chodziłam po schodach. Wyszłam stamtąd przed północą. Zaintrygowało mnie tylko to, że przed szpitalem ciemno jak w grobie: no rzeczywiście, jak ktoś wyjdzie z ostrego dyżuru, ma szansę wywinąć orła na chodniku, i wtedy już rzeczywiście zostanie tutaj na dłużej.

 

Iza pod drugiej stronie słuchawki wiła się ze śmiechu. Mamy widocznie nową tradycję w naszej świrniętej grupie: chodzenie w ortezie. Raz w zimie, a raz w samym środku lata, he, he.

Kategorie wpisu: Wrocław
« powrót

Dodaj nowy komentarz

Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW