Tego nie było w rozkładzie!

Wycieczki śmieszne i dziwne

Blog wycieczek

Blondynka skręca w lewo

2017-03-07 19:25:59, komentarzy: 0

Stoi na pasie do jazdy na wprost, a patrzy na światła dla pasa do skrętu w lewo. Nad jej pasem już świeci zielone, ale ona nie rusza, bo to przecież strzałka do jazdy na wprost, a ona ma włączony migacz. To nie dowcip o blondynce. To ja dzisiaj rano i mój najnowszy wyczyn: pomylenie pasów.   

 

Oczywiście pojęłam grozę sytuacji i pojechałam na wprost, a zawróciłam tam, gdzie się dało. Na skrzyżowaniu zgasł mi silnik, potem za szybko puszczałam sprzęgło i autem szarpało. Miałam wrażenie, że powtarzam błędy z początku kursu. A więc znowu fala. Pewne błędy odpływają na zawsze, niektóre wracają. To znak, że za mało ćwiczę. 

 

Po fali przyszedł nawyk egzaminacyjny, który szczerze mówiąc, wiele szkodzi początkującym kierowcom. Wyjeżdżając tyłem z miejsca parkingowego, dotknęłam przodem cudzego zderzaka. Nie uderzyłam, nie otarłam. Dotknęłam. Panika! Na egzaminie to byłby koniec jazdy. No tak, ale to nie egzamin: ja tu mam prawo i muszę się ratować, nie ma wyjścia. Mimo strachu, że auto za ostro ruszy, dodałam gazu i wycofałam na skręconych kołach.

 

Po południu, po obiedzie odtajałam i nawet zaczęłam się śmiać: "Biedni ci kierowcy za mną!" Moja kochana, zdalna instruktor mówi: - Ale wróciłaś? Wróciłaś. I o to chodziło! Wieczorem podróżowałam jako pasażer i patrząc, co wyprawiają doświadczeni kierowcy w korku, zrozumiałam, że mam do siebie za dużo pretensji. 

Kategorie wpisu: Wrocław, prawo jazdy
« powrót

Dodaj nowy komentarz

Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW