Tego nie było w rozkładzie!

Wycieczki śmieszne i dziwne

Blog wycieczek

Baby na targu

2012-09-16 18:02:42, komentarzy: 0

W zeszłą niedzielę u Bożeny w wiosce odbywał się festyn parafialny. Opodal kościółka rozłożyly się sklepiki i stoliki. My dwie, jak stare baby na targu, siedziałyśmy przy składanym stoliku, na składanych krzesełkach i sprzedawały książki. Były wśród nich przeboje takie jak książka moja i Pani i Łyżeczki, twórczość Coryllusa oraz książka Sławka Zatwardnickiego pt. "Katolicki poradnik towarzyski, czyli jak pojedynkować się z ateistą". Ta ostatnia jest bronią obosieczną, bo uczy również, jak bić się z katolikiem. Ale na argumenty merytoryczne! Ja osobiscie zachęcałam do kupna jakiegoś parafinainia, ale zareagował ponuro: - Co, będe się pojedynkował sam ze sobą?! - Dlaczego by nie? - zaproponowałam, ale pan uciekł chyłkiem.

 

 

Festyn był super, a ludzi tłumy. Można było kupić grubą pajdę z grubą warstwą domowego smalcu, pierogi, kiełbasę i coś tam jeszcze. Od sceny niosła się muzyka, a także gromkie okrzyki podziwu dla parafialnych futbolistów, wśród których prym tego dnia wiodła drużyna FC Plebania. Pod koniec dnia przyjechali też Adam, Iza i Zuzia. Iza w humorze średnim, bo ją czeka zmiana pracy, ale przynajmniej najadła się dobrych pierogów. Zuzia najadła się pierników w czekoladzie. Adam nic nie zjadł, bo musiał biegać po placu zabaw za Zuzią. A gadałyśmy  jak najęte! Słońce świeciło mocno. Pod koniec tak się chciało pić, że odruchowo chciałam sięgnąć po płyn do płukania zębów, ktory Bożena trzymała obok wody mineralnej. Miętowy, wyglądał na dobry!

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW