Tego nie było w rozkładzie!

Wycieczki śmieszne i dziwne

Blog wycieczek

Autostrada

2018-07-25 20:06:48, komentarzy: 0

Po półtora roku zaliczyłam i autostradę, która okazała się w gruncie rzeczy prostsza niż miasto. Kiedy natomiast znowu wjechałam do miasta, zaczęłam mylić biegi i męczyć się, omijając przeszkody budowlane i motoryzacyjne. Tego nie wolno, tam nie ma parkingu, tamtego nie wolno, tutaj jakiś jełop zaparkował tyłem na drodze przelotowej. A na koniec mnie obtrąbili.


Zmieniłam pas ruchu bez użycia migacza, bo... się zagapiłam w auto, które zrobiło to przede mną, i tak sobie za nim pojechałam płynnie... Dobrze, że tylko tyle. Następnie walczyłam z dozorczynią prywatnego parkingu o możliwość zostawienia auta na kwadrans, bo targałam cięzki bagaż. Udało się. Wróciłam w upale. Gimnastyka miejska to jest osobne zadanie. Rzeczywiście, jazda po mieście, a po drodze szybkiego ruchu to zupełnie różne dowiadczenia.

 

Na autostradzie było prosto, a jedyne, co przeszkadzało, to fakt, że przy prędkości powyżej 100 km/h miotało mi tyłem auta. Wiatr? Mijane TIR-y? Złom? Ale już się nie dziwię, że większość instruktorów nie chce wyjeżdżać na autostradę elką. Póki się nic nie dzieje, jest super, ale jak już się zacznie dziać, to litania do wszystkich świętych.

Kategorie wpisu: Wrocław, prawo jazdy
« powrót

Dodaj nowy komentarz

Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW